poprawiamy jakość życia Zgodnie z prawem
Polska sprawdź legalność naszej apteki w rejestrze aptek
zezwolenie na prowadzenie apteki
wartość koszyka: 0 pln ; dostawa od 5 pln, do darmowej brakuje 300 pln
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE
  cena ilość wartość rabat usuń
dostawa od 5 pln, do darmowej brakuje 300 pln
suma: 0 pln
kod promocyjny
OK
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE

Suplementy na chorobę lokomocyjną w aptece internetowej

Wielu jest w błędzie i uważa, że kinetoza, a więc nic innego jak choroba lokomocyjna dotyka tylko i wyłącznie dzieci. Rzeczywiście to właśnie one najczęściej cierpią z tego powodu, ale nie jest powiedziane, że z takimi problemami nie borykają się też ludzie starsi. Takich przypadków również nie brakuje, co nie oznacza, że każda podróż musi się wiązać z nudnościami i zawrotami głowy, a co za tym idzie także z wymiotami. Wprawdzie nie zawsze takim dolegliwościom można zapobiec, ale na pewno da się je złagodzić.

Przyczyny choroby lokomocyjnej

Kinetoza związana jest z problemem z błędnikiem, który znajduje się w uchu zewnętrznym i odpowiada za zmysł równowagi. Pozwala nam on między innymi określić, gdzie jest góra, a gdzie dół oraz w jakim kierunku się poruszamy. Niekiedy jednak informacje, które docierają do naszego mózgu, sobie przeczą. Dzieje się tak właśnie między innymi w czasie podróży. U osób nadwrażliwych następuje podrażnienie błędnika, co z kolei objawia się nudnościami, a nawet wymiotami. Innym objawem może być z kolei oczopląs, który prawie niezauważalny występuje nawet po zatrzymaniu środka transportu. Problemy z błędnikiem objawiają się jednak nie tylko pod postacią mdłości i wymiotów. Poza tym, jeśli osoby takie mają narząd spiralny w uchu wewnętrznym, mogą również odczuwać nieprzyjemne szumy w uszach czy słyszeć przytłumione dźwięki. Mogą pojawić się też problemy z oddychaniem, a skóra takiej osoby często jest blada.

Jak zapobiegać chorobie lokomocyjnej?

Na szczęście dziś wiemy już co podawać dziecku na wymiotowanie i inne objawy związane z chorobą lokomocyjną, a więc nie jest ona tak kłopotliwa, jak miało to miejsce wcześniej. Leków osłabiających dolegliwości w aptekach jest wystarczająco dużo, a najpopularniejsze z nich to Aviomarin czy Lokomotiv. Dobrze sprawdza się także Diphergan. Syrop ten również łagodzi objawy. Poza tym warto pamiętać o kilku newralgicznych zasadach, które sprawdzą się podczas każdej dłuższej podróży, jak choćby to, że najlepiej podróżować koleją, bo w pociągu najmniej kołysze. Zupełnie inaczej jest z kolei na statku, gdzie dolegliwości związane z kinetozą mogą przybierać na sile. Błędem jest również najadanie się przed wyjazdem. Nie jest to wskazane, choć nie ma sensu nie jeść nic. Posiłek jest niezbędny, choć musi on być lekkostrawny. Jeśli to możliwe podróżować trzeba przy otwartym oknie, a nawet zatrzymywać się podczas jazdy, aby zaczerpnąć świeżego powietrza, kiedy napadną nas duszności. Dobrze jest też zająć pozycję leżącą lub przynajmniej półleżącą z podpartą głową. Stosując się do tych zasad i sięgając jednocześnie po apteczne środki, które zapobiegają chorobie lokomocyjnej u dzieci i dorosłych, kinetoza nie jest tak kłopotliwa, jak się wielu wydaje.